VIEWS

10 prostych sposobów jak sprawić, żeby subskrypcja konwertowała

Rozwijasz w sieci własny biznes? Zacznij od przygotowania oferty produktowej, którą podarujesz subskrybentowi w momencie, gdy dołącza do Twojej listy.

 

Taki zupełnie darmowy – acz jakościowy – prezent jest najlepszym sposobem na to, żeby zainteresować odwiedzających własną działalnością i skłonić ich do pozostawienia adresu email. Może on przyjąć różną postać – od raportu po kupon zniżkowy, a czasami nawet produkt fizyczny – ale jego nadrzędnym celem zawsze pozostanie budowanie listy mailingowej.

W zamian za pozostawienie imienia i nazwiska oraz adresu email, odbiorca powinien otrzymać produkt, nad którego przyjęciem nie będzie się dwa razy zastanawiać. Ale jak taki bonus tak właściwie stworzyć? Dobrze, że pytasz. Niniejszy post przeprowadzi Cię przez sprawdzone przez przedsiębiorców metody, które zaprowadziły ich do sukcesu. Ty także możesz się nim cieszyć – jeśli zastosujesz opisywane przez mnie porady.

 

1. Dowiedz się, czego potrzeba odwiedzającym

Cały proces rozpoczyna się od określenia tego, co będziesz dostarczać swoim odbiorcom. Musisz dowiedzieć się, co cenią oni sobie najbardziej. Aby uzyskać precyzyjną odpowiedzieć, w pierwszej kolejności określ swoją idealną grupę docelową. Jeśli uważasz, że Twoją ofertę można skierować praktycznie do każdego, oznacza to, że nie określiłeś swojego rynku zbytu – zrób to właśnie na tym etapie.

Czy Twoi odbiorcy to mężczyźni czy kobiety? W jakim są wieku? Czym się zajmują zawodowo? Rozwiązaniu jakich problemów posłużyć Twoja działalność? Jakie kwestie nurtują ich najbardziej? Im dokładniejsza analiza, tym łatwiej przyjdzie Ci przygotować ofertę, która okaże się nie do odrzucenie przez tę grupę.

W drugiej kolejności, musisz mieć pełną świadomość produktu, który oferujesz. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, niech odbiorcy rozwieją je za Ciebie. Przeprowadź ankietę, zadaj otwarte pytanie na Facebooku, wyślij pytanie do osób, których adresy już posiadasz. Drąż tak głęboko, aż odkryjesz wszystkie krytyczne punkty. Wtedy nie będziesz miał już żadnych wątpliwości co do oczekiwań Twoich odbiorców.

 

2. Zaoferuj coś konkretnego i możliwego do wykonania

Aby odbiorcy nie mogli oprzeć się złożonej przez Ciebie ofercie, musisz im obiecać osiągnięcie jakiegoś konkretnego celu. Musi być on nie tylko bardzo precyzyjny, ale też wykonalny.
Tytuł „Jak zrzucić zbędne kilogramy” wskazuje na zbyt ogólny charakter poradnika, ale jeśli nazwiesz go „Jak stracić 5 kilo do ślubu” – prędzej przemówisz do odbiorców. Tak samo będzie w przypadku e-booka „Uporządkuj swoje życie” – ten tytuł będzie za mało precyzyjny. Natomiast poradnik „Sprzątnij swoje biuro w mniej niż godzinę” stawia konkretny cel i podkreśla wykonalność działania.

Ludzie często opierają się przed tworzeniem tego typu treści, ale znacznie łatwiej jest wyjść z czymś konkretnym niż namawiać do robienia rzeczy, które nie są dookreślone. Spójrzmy na poniższy przykład. Co łatwiej wykonać? Stustronicowy e-book z radami dotyczącymi zakupu swojego pierwszego mieszkania czy pięciostronicowy przewodnik opisujący 10 najczęstszych błędów popełnianych przez klientów nabywających swoje pierwsze lokum?

Konkrety mocniej przemawiają do odbiorców. Informują ich w jaki sposób mogą zaoszczędzić czas lub pieniądze, albo jak dodatkowo zarobić, zadbać o zdrowie, albo wpłynąć na jakąś inną konkretną dziedzinę ich życia. Nie ma co się zastanawiać – wybierz temat, który odwołuje się do konkretnych działań, a przy tym nastawiony jest na wynik. Na pewno nie pożałujesz.

 

3. Przekonaj swoją osobowością

Twoja oferta powinna mówić jak najwięcej o tym jaką osobą jesteś – to dlatego, że w następnym kroku odbiorcy będą decydować, czy nabyć jeden z Twoich produktów lub czy rozpocząć z Tobą współpracę (o czym poniżej). Daj więc potencjalnym klientom namiastkę tego, jak wygląda praca z Tobą.

Dlatego to Ty osobiście powinieneś przygotować swoją biała księgę czy streszczenie e-booka dotyczącego Twojej działalności. Jeśli zlecisz tę prace komuś innemu – Twoi odbiorcy poczują rozczarowanie, kiedy okaże się, że w rzeczywistości mają do czynienia z zupełnie kimś innym.

Jeśli styl Twojej komunikacji jest jednolity, a Twój branding współgra z resztą witryny, odbiorcy będą bardziej skłonni do podjęcia decyzji o podjęciu współpracy. Jeśli dokument, który zaoferujesz w zamian za zapisanie się do Twojej listy mailingowej, będzie napisany zupełnie innym językiem, odbiegającym od tego, z czym odbiorcy mieli do czynienia wcześniej, istnieje ryzyko, że zaobserwujesz wzrost liczby osób, które zaczną wypisywać się z Twojego newslettera, co w rezultacie wpłynie na niski wskaźnik konwersji.

optin-1024x683

 

 

4. Rozpocznij proces sprzedażowy

To, co zaoferujesz odbiorcom za dołączenie do listy mailingowej, okaże się strategiczne z punktu widzenia procesu sprzedażowego.

Po tym jak odbiorca otrzyma przygotowany przez Ciebie prezent, powinna nastąpić wysyłka serii autoresponderów, za pomocą których złożysz propozycję niskobudżetowego zakupu. Tym sposobem klient znajdzie się w lejku sprzedażowym, a Ty będziesz mógł mu zacząć proponować droższe towary lub oferty premium.

Jeśli odbiorca nie zdecyduje się na zakup, rozpocznij wysyłkę follow-up’ów i/lub złóż odbiorcy odmienną propozycję handlową. Aby to wszystko jednak zadziałało, upewnij się, że to, co oferujesz odbiorcom sprawia, że będą oni bardziej skłonni do podjęcia współpracy z Tobą. W przeciwnym razie nie licz na udaną konwersję.

 

5. Żongluj formatami

Marketerzy zbyt mało uwagi przywiązują do formatu swojego produktu, a opcji jest w brud.
Na przykład można zaproponować e-book, raport w formacie PDF, e-kurs – to najpopularniejsze rozwiązania. Ściągawki, listy kontrolne, ćwiczenia czy konspekty sprawdzą się równie dobrze. Warto także zastanowić się nad wykorzystaniem listy pomocnych narzędzi lub źródeł informacji, prezentacji studium przypadku, własnych zestawień pomysłów copywriterskich, quizem albo przyznaniem dostępu do zamkniętej grupy na Facebooku.

Często zapomina się, że bardzo dobrą ofertę stanowi nagranie audio lub wideo np. wywiadu lub podcast. Podobnie sprawa ma się z webinarami lub poradnikami wideo, a także konsultacjami oferowanymi drogą telefoniczna. Można też pokusić się o transmisję na żywo spotkania lub innego ciekawego wydarzenia.

 

6. Stwórz stronę subskrypcji

Minęły już czasy, kiedy użytkownicy byli żądni każdego darmowego produktu, który udostępniali w sieci blogerzy i inni wydawcy. Obecnie konkurencja jest tak zacięta, że musisz potrafić sprzedać swoją darmową ofertę. Tak – dosłownie sprzedać.

Nie możesz ot tak po prostu zebrać mniej lub bardziej istotnych informacji i oczekiwać, że ustawią się po nie kolejki. Zajmujesz się coachingiem? Zwróć uwagę, że w sieci konkuruje ze sobą tysiące trenerów, którzy licytują się na jakość oferowanych produktów. To samo dotyczy autorów, projektantów, instruktorów jogi, terapeutów, konsultantów zawodowych
i osób, które świadczą usługi podobnego typu.

Stwórz prostą stronę produktową, aby zaprosić ludzi do dołączenia do Twojej listy. Zachęć ich do tego dużym pogrubionym nagłówkiem, który zawierać będzie informacje o potencjalnej korzyści wynikającej z zapisania do newslettera. Wyeksponuj swoje największe atuty – musisz teraz nie tylko zdobyć uwagę odbiorców, ale także utrzymać ją aż do momentu, gdy zareagują na Twoje wezwanie do działania.

Pod nagłówkiem opisz w punktach korzyści, które niesie Twoja oferta. Zaprezentuj je tak, żeby klient złapał haczyk. Na koniec zamieść wezwanie do działania i formularz subskrypcji z miejscem na imię i adres email. Jeśli wszystko wykonałeś jak należy, klient będzie tylko czekał na wiadomość od Ciebie.

Dodatkowa rada: Możesz także zamieścić tu rzetelne opinie Twoich dotychczasowych klientów, a także logotypy wydawców, którzy o Tobie pisali – szczególnie jeśli masz do czynienia z “zimnym ruchem”.

 

7. Nie gromadź zbędnych informacji

Maksymalnie uprość proces subskrypcji. Jeśli nie sprzedajesz fizycznych towarów, lub nie masz ku temu innego wyraźnego powodu, nie proś o tak szczegółowe dane jak imię (pierwsze i drugie), adres zamieszkania, wielkość przedsiębiorstwa, ilość zatrudnianych pracowników, roczny dochód, itp. Nie rzucaj odwiedzającym kłód pod nogi!

Subskrypcja z wiadomością potwierdzającą czy bez? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zdaj się na własną intuicję. W przypadku, gdy ruch pochodzi z reklam, zwykle nie proszę odbiorców o potwierdzenie subskrypcji. Skoro kliknęli w reklamę i wypełnili formularz, po cóż miałabym jeszcze oczekiwać od nich, że potwierdzą swoją subskrypcję, zwłaszcza gdy zapłaciłam za każde kliknięcie. Przy okazji zwróć uwagę na ryzyko, że wiadomość potwierdzająca może wylądować w folderze ze spamem.

Na samej witrynie zaś stosuję subskrypcję z wiadomością potwierdzającą, aby wyeliminować spamerów i działanie robotów. W moim przypadku takie rozwiązanie sprawdza się najlepiej.

email-1024x678

 

8. Wyświetl formularze subskrypcji w odpowiednich miejscach

Najprostszym sposobem na zwiększenie skuteczności Twojej oferty będzie zamieszczenie formularzy subskrypcji we właściwych miejscach. Czyli gdzie?

Na pewno u samej góry strony, gdzieś w pobliżu banera reklamowego, tak żeby był on dobrze widoczny. To pierwsza rzecz, na którą zwrócą uwagę odwiedzający Twoją witrynę – w ten sposób będzie im zresztą najprościej dołączyć do listy. Oczywiście taka zmiana będzie wymagała pracy programistycznej. Jeśli to nie wchodzi w grę, pomyśl o umieszczeniu paska powitalnego na samej górze strony.

Jeśli Twoja strona główna ma układ bloga, umieść formularz subskrypcji na samej górze bocznej kolumny. Twoim zadaniem jest zamieszczenie formularza w takim miejscu, żeby był od widoczny dla odwiedzających bez konieczności przewijania strony.

Dodaj formularz także na stronie “O mnie”, na każdej stronie produktowej i pod każdym wpisem, dlatego że nie każdy dotrze na te podstrony przez stronę główną. Zwróć także uwagę, że prawdopodobieństwo, że ktoś zechce dołączyć do Twojej listy po przeczytaniu jednego z Twoich wpisów znacząco wzrasta.

 

9. Przyciągnij właściwych odbiorców

Zadbaj o jakościowy ruch na Twojej witrynie. Jeśli angażujesz się w gościnne blogowanie, z uwagą dobieraj blogi, na których pojawią się Twoje posty. Zastanów się, kogo najczęściej czytają Twoi potencjalni odbiorcy i zrób listę takich blogerów. Zajrzyj też na witrynę alltop.com w poszukiwaniu zupełnie nowych blogów, które Twoi odbiorcy mogą śledzić.

Odpowiedni dobór blogów sprawi, że trafisz bezpośrednio na swoich idealnych odbiorców. Jeśli pod gościnnymi wpisami zamieścisz odnośnik do swojej darmowej oferty produktowej, możesz spodziewać się na witrynie większej liczby kliknięć i sporej fali ciepłego ruchu.

W przypadku reklam na Facebooku, pomyśl w sposób strategiczny o swoim copy, doborze zdjęć i wezwaniu do działania. Najskuteczniej za pomocą reklam na Facebooku promuje się webinary, ale równie dobra może okazać się promocja innego typu kontentu, który zaoferujesz nowym subskrybentom.

Im dokładniej stargetujesz grupę odbiorców, tym większej konwersji będziesz mógł się spodziewać.

 

10. Przetestuj skuteczność swojej oferty

Pisząc “przetestuj” nie mam na myśli porównania skuteczności kolorów przycisków czy nagłówków. Jeśli liczbę Twoich odwiedzających można mierzyć w setkach lub tysiącach, takie różnice nie okażą się zbyt istotne.

Poprzez testowanie mam na myśli porównanie różnego typu ofert. Jeśli przygotujesz coś, co się nie sprawdzi, masz prawo do zmiany. Poeksperymentuj z rodzajem kontentu. Zastanów się, czy na rynku nie ma zbyt wielu podobnych produktów… Może Twoi odbiorcy szukają czegoś, co odróżnia się od tego, co proponują im inni.

Zmień format. Może w Twoim przypadku lepiej sprawdzi się poradnik wideo niż mp3? Może Twoim odbiorcom bardziej przypadnie do gustu krótki konspekt, a nie 7 częściowy e-kurs?

Możesz też zamieścić na każdej ze stron inną ofertę produktową. Czemu by nie?

 

Teraz Twoja kolej

Jak wygląda Twoja oferta produktowa dla nowych subskrybentów? Czy oferujesz im jakiś bonus za dołączenie do Twojej listy? Jak on wygląda? Czy dobrze konwertuje? Jeśli nie korzystasz z takich produktów – dlaczego?

Dotychczas nikomu nie udało się przekonać mnie, że brak darmowej oferty dla nowych subskrybentów to dobry pomysł (z wyjątkiem Marie Forloe, której naprawdę nie jest to potrzebne). Ale zanim osiągniesz ten pułap popularności, zachęć do siebie odwiedzających czymś wyjątkowym…

Tak więc, jakie asy chowasz w rękawie?

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x