8 rodzajów treści, które warto publikować na blogu w 2016 roku

Zamierzasz zacząć pisać blog firmowy w 2016 roku? Doskonały pomysł!

Nie masz takich planów? Przeczytaj mój poprzedni post, być może zmienisz zdanie. Możliwe, że prowadzisz już bloga, jednak nie działa on tak, jakbyś sobie życzył. Starasz się pisać regularnie, ale powoli zaczyna brakować Ci tematów. Na dodatek Twoje wpisy nie budzą wielkiego zainteresowania. Zastanawiasz się więc, czy skupiasz się na właściwych zagadnieniach. Spieszę z pomocą!

Oto 8 rodzajów treści, jakie według mnie powinny pojawić się na każdym firmowym blogu. Zakładając, że będziesz wstawiać posty co drugi tydzień, dzięki temu zestawieniu pomysłów wystarczy Ci na 3 miesiące. Potem możesz zacząć od początku. Trzeba sobie ułatwiać życie, prawda? A więc, do dzieła!

 

1. Napisz post typu „Jak zrobić…?”

Ludzie chcą się uczyć. Ty masz sporo wiedzy do przekazania, więc dziel się nią. Wpisy typu „Jak zrobić….?” to najpopularniejsze treści w internecie. Zawsze jest na nie zapotrzebowanie. Tymczasem wiele firm nie wie, jak je tworzyć.

Przede wszystkim jasno określ, do kogo kierujesz wpis. Wyobraź sobie swojego idealnego klienta i pisz, mając go cały czas przed oczami. Dzięki temu nie będziesz zbaczać z tematu. Zidentyfikuj problem, w rozwiązaniu którego możesz pomóc, a następnie – zrób to.

Pamiętaj, że Ty co prawda jesteś ekspertem w swojej dziedzinie, ale Twoi czytelnicy przyszli po radę i wiedzą niewiele. Dlatego nie zakładaj, że wszystko będzie dla nich jasne. Przedstaw temat w zrozumiały sposób. Jeśli pracujesz nad złożonym zagadnieniem, postaraj się wyjaśnić je najprościej, jak się da.

Jeśli to możliwe, prowadź czytelników przez temat krok po kroku. Pokaż im najprostszą drogę z punktu A do punktu B. Nie zawracaj im głowy dodatkowymi informacjami, chyba że są one naprawdę niezbędne.

Używaj śródtytułów, aby uporządkować informacje. Zrezygnuj z długich, zawiłych akapitów na rzecz krótkich i skondensowanych. Unikaj dużych bloków tekstu, które trudno jest czytać na ekranie.

Stosuj wypunktowania. Jeśli piszesz długi tekst, dodaj spis treści lub podziel artykuł na kilka krótszych.

Oto przykłady dobrze napisanych postów typu “Jak zrobić…?”:

 

2. Stwórz wyliczankę

Czy kojarzysz wpisy, w których autorzy podają 100 sposobów rozwiązania jakiegoś problemu lub listę 100 książek, narzędzi czy stron internetowych? Jeśli tak, to świetnie. A co robisz, kiedy widzisz taki post?

Jeżeli reagujesz podobnie do większości ludzi, najpierw szybko skanujesz tekst wzrokiem. Sprawdzasz, czy to coś wartego uwagi, czy może temat wałkowany milion razy. Gdy Twoje oko trafi na informacje nowe lub przedstawione w nieznany Ci dotąd sposób, możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy.

Dodasz tekst do Ulubionych albo do Evernote. Ale możesz go też udostępnić. Chcesz przecież pomóc innym – i chcesz, żeby wiedzieli, że to właśnie Ty znalazłeś taki świetny materiał 😉 Tak właśnie działa dobrze opracowana wyliczanka.

To prawda – potrzeba czasu i wysiłku, żeby stworzyć taki wpis. Zapewniam Cię jednak, że warto. Ważna wskazówka: przygotowując wyliczankę, wybierz w miarę ponadczasowy temat.

Chodzi o to, aby wpis generował ruch na blogu przez dłuższy czas. Tymczasem narzędzia mogą przestać być używane, technologie mogą się zmienić, a trendy – zdezaktualizować. Lepiej więc skupić się na zestawieniach stron internetowych, książek, cytatów i podobnych niewrażliwych na upływ czasu zagadnień.

 

Poniżej dwa przykłady, które szczególnie mi się podobają:

 

3. Rozpraw się z mitami

Jakie najpopularniejsze branżowe mity doprowadzają Cię do szału? Czego dotyczy największa powtarzana na okrągło bzdura? Masz czasem ochotę wstać i zawołać: „Nie słuchajcie tego”? Prawda jest taka, że nie każda rada jest uniwersalna. Wiadomo, że co innego sprawdzi się w jednej, a co innego w drugiej sytuacji. Mimo to ludzie wciąż wierzą w wiele mitów. Nie mówiąc czytelnikom, że to co wydaje się im prawdą, wcale nią nie jest, działasz na ich szkodę.

Zajmuję się tworzeniem strategii sprzedaży kursów online. W mojej branży istnieje pewien mit, który szczególnie mnie irytuje. Składają się na niego dwie skrajne opinie. Z jednej strony, znawcy tematu twierdzą, że można zacząć sprzedawać kursy, nawet jeśli nie ma się bazy klientów. Uważają tak zwłaszcza ci, którzy uczą, by tworzyć kursy przynoszące zysk w dalszej perspektywie. Zysk pojawi się, gdy przyszli użytkownicy uwierzą, iż warto w taki kurs zainwestować.

W drugim obozie są ci, którzy twierdzą, że nie odniesiesz sukcesu, jeśli nie jesteś popularnym autorem. Według nich musisz mieć porządną stronę internetową, sieć przedstawicieli, no i oczywiście długą listę klientów. Ja tymczasem oficjalnie ogłaszam: to prawda, potrzebujesz odbiorców, by sprzedawać produkty. Potrzebujesz też bazy adresowej, ale nie musi ona być aż taka DŁUGA. Nie musisz mieć 10 tys. kontaktów, żeby zacząć działać (Jesteś ciekaw, ile wystarczy według mnie? Uważam, że 1000). To, że ktoś sprzedał 100 klientom kurs za 30 tys., nie znaczy, że każdy może pójść w jego ślady.

Jaka dziedzina Cię pasjonuje? Jakie mity w niej pokutują? Rozpraw się z nimi! Uświadom ludziom, jaka jest prawda.

Oto przykład z bloga Kissmetrics:

I kolejny, tekst Pameli Wilson ze strony Copyblogger:

 

Startup Stock Photos

Startup Stock Photos

 

4. Zaproś czytelników za kulisy

Ludzie są szczęśliwi, gdy mogą dowiedzieć się więcej o innych ludziach, których podziwiają. A w firmach przecież pracują ludzie. Nieważne, w jakiej branży działasz. Czy sprzedajesz namacalne produkty, czy wiedzę. Czy oferujesz oprogramowanie, czy usługi.

Twoja marka nie musi mieć wyjątkowej osobowości, abyś czerpał korzyści z publikacji tego typu treści. Nie musisz też być ekstrawertykiem ani od razu ujawniać szczegółów z życia prywatnego. Jeśli tworzysz coś wartościowego, ludzie będą ciekawi, jak to wygląda od zaplecza. Pozwól im tam zajrzeć.

Jesteś artystą? Zaproś czytelników do swojej pracowni. Opowiedz, jak szukasz pomysłów i jak je potem realizujesz.

A może jesteś trenerem biznesu i pracujesz z niewielkim zespołem? Wyjaśnij, jak znalazłeś właściwych ludzi, jak pracujecie nad projektami oraz jakich narzędzi używacie, by każdy znał swoją rolę w zespole i dotrzymywał terminów.

A co, jeśli jesteś podróżującą blogerką lifestylową, która nigdy nie mówiła czytelnikom, że ma dwoje małych dzieci? Uchyl rąbka tajemnicy. Zdradź, jak godzisz częste podróże z byciem matką. Czy Twoje dzieci uczą się w domu? Czy zabierasz je ze sobą, kiedy wyjeżdżasz?

Zapraszanie czytelników za kulisy i zachęcanie ich, by dzielili z Twoją firmą intymne chwile, sprzyja budowaniu świadomości, zaufania i sympatii dla Twojej marki. Pamiętaj jednak, aby zadbać o autentyczność. Nie używaj zdjęć ze stocka i publikuj treści, które rzeczywiście stanowią wartość dla Twojego odbiorcy. Spróbuj. Efekty Cię zaskoczą.

 

Jako przykład takiego wpisu może posłużyć tekst Denise Duffield-Thomas:

Oraz post/podcast autorstwa Amy Porterfield:

 

 

5. Opowiedz o zadowolonym kliencie

To wpis podobny do posta zza kulis. Różnica polega na tym, że tutaj przedstawiasz zadowolonego klienta i opowiadasz historię zrealizowanego dla niego projektu. Zamiast o sobie i swojej firmie, piszesz o kimś, kto cieszy się, że skorzystał z Twoich usług. W ten sposób wzmacniasz swoją wiarygodność.

Każdy lubi historie sukcesu. Nic bardziej nie podsyca zapału i nie inspiruje. Ludzie kochają czytać o innych ludziach, takich jak oni, którzy zrealizowali założone cele. To daje im nadzieję, że oni też osiągną swoje.

Większość z nas lubi być obiektem zainteresowania. Poproś więc klientów o referencje w postaci nagrań video lub wywiadów. Zapytaj, czy możesz opisać historię ich projektu na blogu.

Teachable przyjrzało się przypadkowi Bryana Harrisa z VideoFruit, który stworzył kurs przy pomocy ich narzędzia. Ciekawy post na ten temat dostępny jest pod tym adresem:

 

pexels-photo-1024x683

 

 

6. Przygotuj doskonałą grafikę lub film

Twoje teksty zyskają zupełnie nowy wymiar, jeśli dodasz do nich odpowiednie materiały graficzne lub video. Możesz też tworzyć posty w całości wizualne. Oto kilka wskazówek:

Stwórz animowany GIF. To dobry sposób, by na wesoło zaangażować ludzi w to, czym się zajmujesz. Nawet jeśli Twoja firma działa w „poważnej” branży lub jest „korporacją”, możesz urozmaicić swój przekaz, publikując dobry GIF. Nie musi to być rysunek, ani nic związanego z kulturą popularną. Wybierz tematy inspirowane programami telewizyjnymi lub polityką, jeśli oczywiście pasują one do Twojej marki.

 

Przygotuj infografikę. Jeżeli Twoje treści można przedstawić jako infografiki, skorzystaj z tej formy przekazu. Infografika pozwala w zrozumiały sposób, przy pomocy grafiki, zaprezentować różne dane, np. liczby, procenty, itp. Nie musisz tworzyć infografik samodzielnie. Możesz zlecić ich przygotowanie. Jeśli jednak wolisz zająć się tym sam, skorzystaj z jednego z dostępnych narzędzi.

Poniżej znajdziesz przykład świetnej infografiki, stworzonej przez Dereka Halperna z SocialTriggers:

A tu kolejny, z serwisu Copyblogger – autor dość wyraźnie przekazuje, co miał na myśli:

 

Przygotuj nagranie na żywo. Zorganizuj wydarzenie, z którego relacja na żywo będzie dostępna w Periscope, Blab, Facebook Mentions, albo Google Hangouts. Zadbaj, aby tematyka była zgodna z tym, o czym piszesz na blogu i opublikuj nagranie w ramach wpisu. Pamiętaj o interakcji z odbiorcami. W ten sposób zbudujesz z nimi relację.

 

Wrzuć prezentację na SlideShare. Czasem sensownym rozwiązaniem jest opracowanie tematu w formie prezentacji. Gotowy materiał opublikuj w serwisie Slide Share. Zamieść odnośnik w swoim poście, aby jak najwięcej czytelników zobaczyło Twoją prezentację.

 

Zrób materiał video. Nagraj film, w którym witasz się z czytelnikami. Przygotuj poradnik, w którym na własnym ekranie pokażesz widzom, jak rozwiązać jakiś problem techniczny. Możesz też przeprowadzić wywiad albo zaprezentować produkt. Jest wiele sposobów na wykorzystanie materiałów video w działaniach content marketingowych. Nie rezygnuj z tej możliwości.

 

7. Opowiedz historię

Ludzie kochają historie, których bohaterowie podobni do nich, poświęcili jakiejś sprawie mnóstwo wysiłku i osiągnęli sukces. Czytelnicy chętnie poznają Twoją historię. Przecież musiałeś ciężko pracować na to, gdzie dzisiaj jesteś. Opowiedz im o tym. Wspomnij o dobrych chwilach i o trudnych momentach. Odbiorcy docenią szczerość.

Podziel się doświadczeniami i spostrzeżeniami. Wyświadczysz w ten sposób czytelnikom wielką przysługę. Sama bardzo lubię czytać tego typu posty. Wiem, że nie ja jedna.

Co również ważne – nie bój się mówić o efektach swojej pracy. Wykorzystaj je, aby budować wiarygodność. Niech staną się inspiracją.

 

8. Wykorzystuj treści tworzone przez użytkowników

Zachęć czytelników do pisania gościnnych postów. Aby ułatwić im zadanie, ustal jasne zasady zamieszczania takich treści. Zaznacz, czy wolisz najpierw poznać temat wpisu, czy czekasz na gotowe artykuły. Określ optymalną długość tekstu. Możesz nawet zrobić listę tematów, które czytelnicy mogliby poruszyć.

Zrób wywiad z influencerem w branży, w której działasz. Opublikuj zapis rozmowy wraz z nagraniem. Wywiad możesz też przeprowadzić za pośrednictwem maila.

Zbierz komentarze użytkowników pod szczególnie popularnym wpisem na Facebooku lub w innym serwisie społecznościowym. Przygotuj na ich podstawie post na bloga.

Zaproś czytelników do wypełnienia ankiety i opublikuj jej wyniki. Ludzie są ciekawi, co inni myślą na dany temat.

 

Przedstawiłam Ci przykłady 8 najpopularniejszych rodzajów treści na bloga. Czytelnicy będą chętnie udostępniali tego typu wpisy. Treści te pomogą Ci również na dłużej skupić ich uwagę na Twojej marce. Jeśli odwiedzającym Twój blog spodoba się to, co publikujesz, wrócą po więcej. A stąd już prosta droga, by ze stałych czytelników stali się osobami zainteresowanymi Twoją ofertą. A potem dołączyli do grona klientów.

 

A jakie treści Ty publikujesz? Jakie tematy najbardziej Cię interesują? Napisz o tym w komentarzu.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x