AdWords a prawo

Można powiedzieć, że ten temat jest wiecznie żywy – a pytanie o to czy można czy raczej nie powinno się korzystać ze znaku konkurenta towarowego, by wyświetlać swoje reklamy w Google, jest nadal aktualne.

 

Sama usługa jest popularna, a jak pokazuje ostatnie orzeczenie w sprawie ALUPLAST Sp. z o.o. przeciwko Veka Polska Sp. z o.o., prawo również wkracza w ten obszar aktywności internetowej.

 

Czy można korzystać?

Na poziomie europejskim na zadane wyżej pytanie już wielokrotnie odpowiadał Europejski Trybunał Sprawiedliwości i jego odpowiedź zawsze była podobna: nie można, jeżeli reklama wyświetlana nie pozwala lub z trudnością pozwala przeciętnemu internaucie na zorientowanie się, czy reklamowane towary lub usługi pochodzą od właściciela znaku czy od osoby trzeciej (reklamującego się) :

„Negatywny wpływ na tę funkcję (wskazania pochodzenia znaku towarowego – przypis autorów) ma miejsce wówczas, gdy reklama nie pozwala lub z trudnością pozwala właściwie poinformowanemu i dostatecznie uważnemu internaucie na zorientowanie się, czy towary lub usługi, których dotyczy reklama, pochodzą od właściciela znaku lub z przedsiębiorstwa powiązanego z nim gospodarczo, czy też, przeciwnie, od osoby trzeciej.”

(C-323/09 Interflora Inc. przeciwko Marks & Spencer plc)

 

Przykłady z życia wzięte

Przykładowe sprawy, z którymi można zapoznać się online to m.in.:

 

Ponadto ETS w powołanym wyżej orzeczeniu w sprawie C-323/09 Interflora Inc. przeciwko Marks & Spencer plc przyjął, że samo używanie oznaczenia identycznego ze znakiem towarowym należącym do innej osoby, nie ma negatywnego wpływu na pełnioną przez znak funkcję reklamową – „działanie takie stanowi praktyki nierozłącznie związane z grą konkurencyjną, w zakresie w jakim jej zwykłym celem jest zaoferowanie internautom usług alternatywnych względem usług właściciela znaku towarowego.”

 

Znak towarowy a polskie prawo

Ale o co tak naprawdę chodzi? O znaki towarowe i uczciwą konkurencję. Przez uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy nabywa się bowiem prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej (mówimy tutaj o rejestracji przed Urzędem Patentowym RP). W dużym uproszczeniu: jeżeli więc mam znak towarowy, którego używam w mojej działalności, to mam prawo wymagać, aby mój konkurent nie reklamował się dokładnie tym samym znakiem.

Polskie sądy nie zawsze były w tym zakresie jednolite. Przeważające stanowisko można zacytować w ten sposób:

„Pozwana, korzystając ze znajomości znaku i produktów z tym znakiem, oferuje zainteresowanym nabywcom konkurencyjne towary. Może także wprowadzać w błąd nabywców co do istnienia pomiędzy stronami powiązań gospodarczych. Od użytkownika Internetu nie można wymagać, aby w każdym przypadku tego rodzaju reklamy poszukiwał na stronie internetowej, do której prowadzi link sponsorowany informacji pozwalających na ustalenie rzeczywistych relacji prawnych, personalnych i ekonomicznych pomiędzy uprawnionym do znaku towarowego użytego w reklamie jako słowo kluczowe oraz reklamodawcą jego ofertą.”
(Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 15 listopada 2012 r., sygn., akt XXII GWzt 27/12)

 

technology-keyboard-desktop-book

 

Przepisy prawa nie określają kiedy może dochodzić do wprowadzenia w błąd odbiorców takiego przekazu reklamowego. W orzecznictwie wskazuje się, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd „istnieje wtedy, gdy znaczna część właściwego kręgu odbiorców mogłaby zostać skłoniona do omyłkowego zakupu towaru pozwanego, myśląc, że jest to towar uprawnionego (uznając, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa), ewentualnie mogłaby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych ze sobą gospodarczo.”

 

I co z tym AdWords?

Aby nie być gołosłownym wróćmy do sprawy ALUPLAST Sp. z o.o. przeciwko Veka Polska Sp. z o.o. Wszystko zaczęło się w 2010 r. kiedy to VEKA Sp. z o.o. zleciła zewnętrznemu podmiotowi przeprowadzenie kampanii linków sponsorowanych w ramach usługi AdWords.

Reklama wyglądała następująco:

przyklad2

ALUPLAST Sp. z o.o. naturalnie zażądał wycofania reklamy i zaniechania niedozwolonych działań poprzez usunięcie z linka AdWords własnej marki oraz zamieszczenia stosownych przeprosin na stronie www.veka.pl. Pierwsze żądanie VEKA spełniła niemal natychmiast, ale drugiego już nie – sprawa trafiła więc na drogę postępowania sądowego. W wyniku tego sporu jeszcze kilka dni temu można było zobaczyć na stronie veka.pl następujący komunikat:

 

przyklad1

 

 

Czy słyszeliście o podobnych procesach w związku z nadużyciem znaku towarowego osoby trzeciej? Jakie są Wasze doświadczenia z korzystaniem z Adwords? Opiszcie je w komentarzach poniżej!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x