Dlaczego subskrybenci wypisują się z Twoich newsletterów?

Czy ostatnimi czasy zauważyłeś, że któryś z dotychczasowych subskrybentów zrezygnował z otrzymywania Twoich newsletterów?

Jeśli śledzisz wypisy i masz odpowiednio dużą listę mailingową, odpowiedź prawdopodobnie brzmi „tak”. Każdy marketer musi liczyć się z faktem, że bez względu na trud włożony w zbieranie bazy adresów, od czasu do czasu, odbiorcy będą się z niej wypisywać. To cała bolesna prawda na temat email marketingu.

Jeśli jednak uda Ci się utrzymać liczbę rezygnacji na poziomie ok. 0,5%, nie powinieneś mieć powodów do zmartwień. Miej na uwadze jednak, że jeśli Twoja lista liczy 200 użytkowników, przy takim wskaźniku rezygnacji, za każdym razem, gdy rozsyłasz newsletter, jedna osoba rezygnuje z subskrypcji. Auć.

Dlaczego tracić choćby ten mały procent subskrybentów, o których tak zaciekle walczyłeś? Chcemy Cię przed tym uchronić i dlatego sporządziliśmy zestawienie powodów, dla których odbiorcy rezygnują i propozycji rozwiązań, które pomogą temu zapobiec.

 

1) Przeładowanie informacjami

 

Subskrybenci otrzymują zbyt dużo wiadomości od Ciebie.

“Zbyt dużo wiadomości” – to odpowiedź na pytanie o powód rezygnacji z subskrypcji padająca z ust ankietowanych najczęściej. Zbyt wysoka częstotliwość wysyłki zniechęca wielu odbiorców.

Kiedy „dużo” zaczyna oznaczać „zbyt dużo”? To zależy od konkretnego przypadku, ale sugerując się dostępnymi danymi, można mniej więcej określić punkt krytyczny. W styczniu br. firma MarketingSherpa przeprowadziła wśród 2000 Amerykanów ankietę na temat preferencji dotyczących częstotliwości otrzymywania wiadomości email. Oto jak respondenci odpowiedzieli za pytanie: “Jak często, jeśli w ogóle, chciałbyś otrzymywać wiadomości email o charakterze promocyjnym (np. z kuponami, powiadomieniami o wyprzedażach) od interesujących Cię sprzedawców?”.

 

1_chartofweek-02-10-15-lp

Jak widać, odpowiedzi były zróżnicowane, jednak najczęściej respondenci opowiadali się za otrzymywaniem newslettera raz na tydzień lub raz na miesiąc.

 

Większość marketerów zaleca wysyłkę wiadomości nie rzadziej niż raz w miesiącu. Dlaczego? Gdyż odbiorcy mogą po prostu przestać kojarzyć nadawcę.
My jednak zajmiemy się przede wszystkim sytuacjami, kiedy wysyłka jest zbyt częsta.

Kiedy możemy o nich mówić?

Dwukrotna wysyłka w ciągu dnia to zdecydowanie za dużo – nawet w sezonie świątecznym, także w przypadku dużych sprzedawców mogących pochwalić się wysokim zaangażowaniem odbiorców. Taka częstotliwość drastycznie wpłynie na wzrost liczby rezygnacji.

  • Jednokrotna wysyłka w ciągu dnia to także prawdopodobnie za często, jednak istnieje sporo odstępstw od reguły. Być może sam dostajesz pięć różnych wiadomości dziennie, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom, ale na dłuższą metę ciężko dostarczać aż tyle wiadomości, które zawierałyby przydatne, wartościowe treści.
  • Sytuacja wygląda jeszcze inaczej w przypadku maili promocyjnych: jeśli chcesz swoim subskrybentom złożyć ofertę handlową, nie powinno to być częściej niż raz lub dwa razy na tydzień (jeśli nie rzadziej).

Jeśli wiadomości sprzedażowe wysyłasz codziennie (i możesz sobie pozwolić na przeprowadzenie testu porównawczego), sprawdź, co się stanie, jeśli zmniejszysz częstotliwość wysyłki do jednej lub dwóch tygodniowo. Nawet dwutygodniowy okres próbny może przynieść ciekawe rezultaty. Jeśli Twój mailing wychodzi tylko raz w tygodniu, sprawdź, jakie zmiany przyniesie dwukrotna wysyłka. Wskaźnik rezygnacji może nieco wzrosnąć, ale jeśli uda Ci się wygenerować 30-40% więcej transakcji, nie powinieneś nad tym ubolewać.

Oprócz eksperymentu z częstotliwością wysyłki, możesz także spróbować zmienić odnośnik do formularza subskrypcji w taki sposób, żeby informował on użytkownika, że może nie tylko całkowicie zrezygnować z subskrypcji, ale także zmienić swoje dotychczasowe preferencje, także te dotyczące np. częstotliwości otrzymywania mailingów.

2_OptDown-1024x299

Równie interesująca wydaje się możliwość wysyłki newslettera w całości poświęconego zmianie tychże preferencji.

 

3_FewerEmailsAlexisGrant-967x1024

Taki rodzaj wysyłki do swoich odbiorców wystosowali m.in. znani marketerzy: Danny Iny i Chris Brogan. To może być skuteczny sposób na zatrzymanie choć części subskrybentów.

 

Subskrybenci otrzymują ogółem zbyt dużo wiadomości.

Twoi odbiorcy mogą rezygnować z subskrypcji także dlatego, że po prostu otrzymują zbyt dużo wiadomości ogółem. Czyli nie tylko od Ciebie, ale również od innych firm i marketerów. Czy Ty sam nie odnosisz często wrażenia, że Twoja skrzynka jest zapchana? Spójrz tylko, ile narzędzi do zarządzania pocztą przychodzącą posiada każdy klient pocztowy!

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej – prawdziwy problem leży gdzie indziej. Jeśli tracisz subskrybenta z powodu ogólnie dużej liczby wiadomości, prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że Twoje maile nie są wystarczające dobre. Odbiorcy nie rezygnują masowo ze wszystkich newsletterów, do których się zapisali, jednak starają się ograniczyć ich ilość na podstawie ich jakości. Jeśli nie dostarczasz dobrej jakości treści, licz się z tym, że z Twojej listy użytkownicy będą wypisywać się w pierwszej kolejności.

To przywodzi mi na myśl sytuacje, kiedy Twój subskrybent siada rano przed komputerem, otwiera pocztę i odkrywa, że ma do przejrzenia dwieście różnych wiadomości. W pierwszej kolejności usuwa te najmniej wartościowe i nieinteresujące. Mam nadzieję, że wysyłane przez Ciebie newslettery nie mieszczą się jednak w tej grupie.
A jeśli tak, dlaczego odbiorcy uważają, że nie warto zatrzymywać maili od Ciebie?

 

2) Twoje wiadomości są bezwartościowe dla odbiorców

Wiadomości, które nie są wartościowe dla czytelników to drugi najczęściej wskazywany powód, dla którego odbiorcy anulują subskrypcję. Od razu na myśl przychodzi mi definicja spamu często stosowana przez odbiorców: to wiadomości email, których albo nie chcą, albo którymi nie są zainteresowani. Jeśli Twoje wiadomości nie są przydatne subskrybentowi, prawdopodobnie nie będzie on nimi zainteresowany.

Najlepszym sposobem na obejście tego problemu będzie segmentacja listy mailingowej. Można to zrobić na kilka sposobów. Segmenty możesz tworzyć w oparciu o:

  • zainteresowania, które wskażą subskrybenci w momencie dołączania do listy;
  • odnośniki w wiadomościach, w które kliknęli odbiorcy;
  • pobrane materiały (e-booki, nagrania webinarów, itp.);
  • udział np. w webinarach;
  • częstotliwość interakcji (jak często użytkownik klika w newslettery);
  • miejsce zamieszkania;
  • inne dane (zarobki, dane psychograficzne, itp.).

To tylko pierwsze z brzegu przykłady – istnieje nieskończona liczba sposobów segmentacji listy mailingowej. Sam pewnie dobrze wiesz, jakie wskaźniki i aktywności subskrybentów są dla Ciebie najważniejsze.

 

Nie zatrzymuj użytkowników na siłę.

O ile można podzielić swoją listę mailingową tak, żeby dostarczać użytkownikom tylko interesujące treści, miej na uwadze, że czasami nie ma sensu zatrzymywać kogoś na siłę. Zainteresowania i potrzeby odbiorców się zmieniają, a więc rezygnują oni z subskrypcji – nic na to nie poradzisz.

Na szczęście Twój blog, działania content marketingowe, SEO i aktywność promocyjna w kierunku budowania listy mailingowej sprawią, że pojawią się równocześnie nowi użytkownicy zainteresowani Twoją działalnością.

 

Jak sprawdzić powody rezygnacji w GetResponse.

Znamy już powody, dla których odbiorcy najczęściej rezygnują z subskrypcji. Ale czy wiesz, dlaczego wypisują się właśnie z Twojej listy? Jest sposób, żeby to sprawdzić. Kiedy odbiorca wypisuje się z listy tworzonej za pośrednictwem GetResponse, system z automatu pyta go o powód rezygnacji. Aby poznać te powody, wystarczy znaleźć w raport z takimi danymi.

Po zalogowaniu się do konta, przejdź do zakładki “Statystyki”. Tu z rozwijanego menu wybierz opcję “Statystyki kampanii”:

 

4_PL_skitch

Na kolejnej stronie, wybierz interesującą Cię kampanię. Po kliknięciu w sekcję “Wypisani”, otrzymasz zestawienie odpowiedzi udzielonych przez osoby, które zrezygnowały w newslettera.

Oto jak wygląda przykładowy raport:

 

skitch

Posiadając wszystkie te informacje będziesz w stanie zoptymalizować swoje kampanie email marketingowe tak, żeby zatrzymać większą liczbę subskrybentów. Chyba że Twój wskaźnik rezygnacji jest poniżej 0,5% – wtedy możesz tylko poklepać się po ramieniu.

 

Dlaczego rezygnujesz z subskrypcji newsletterów? Jak myślisz, dlaczego odbiorcy wypisują się z Twojej listy mailingowej? Czy kiedykolwiek przeprowadziłeś testy porównujące wskaźniki rezygnacji? Z chęcią dowiemy się, w jaki sposób radzisz sobie z wypisywaniem użytkowników z subksrypcji. Czekamy na każdy komentarz.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x