VIEWS

Formularzu zapisu gdzie jesteś!?

Może za oknami tego jeszcze nie widać, ale wierzcie mi wiosna jest już w drodze i w końcu nadejdzie. Najważniejsze jest pozytywne podejście :).  W związku z tym, doszedłem do wniosku, że można już oficjalnie rozpocząć poszukiwania wiosennej garderoby. Oczywiście, jak przystało na porządnego przedstawiciela pokolenia „Y”, rozpocząłem swe poszukiwania od internetu.

Zacząłem przeglądać strony internetowe moich ulubionych firm odzieżowych, żeby przejrzeć najnowsze kolekcje. Jako, że nic nie przykuło mojej uwagi, postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę i zasubskrybować ich newsletter, a nóż dorzucą coś nowego, to pewnie otrzymam stosowną informację drogą mailową. No i się zaczęło!

Wróciłem na stronę główną, aby poszukać łatwej do znalezienia grafiki z pustym polem i widniejącym obok napisem typu „Zapisz się do newslettera”. Prześledziłem bardzo uważnie stronę główną i nic. Spokojnie, na pewno gdzieś tu jest! – pomyślałem. Wziąłem głęboki oddech i przeszukałem stronę jeszcze raz!

No dobra, formularza zapisu na pewno nie znajdę na stronie głównej. Widocznie nikt im nie powiedział, że to najlepsze miejsce, aby regularnie pozyskiwać nowych subskrybentów, którym nie będzie się chciało poszukiwać formularza zapisu po wszystkich podstronach. Postanowiłem nie poddawać się tak łatwo.

Przeszukałem jeszcze dół strony, gdzie drobną czcionką w równym rzędzie widniały napisy: o nas, polityka prywatności, nasi partnerzy, mapa serwisu i kontakt. O słowie „newsletter” wszelki ślad zaginął. Przeszukałem mapę serwisu i nic. Spróbowałem z podstroną „kontakt”, ale tam widniał jedynie formularz nieśmiało zapraszający do kontaktu. Obiecałem sobie, że się nie poddam i  choć nie wiem co, to zapiszę się do tego newslettera!

Zacząłem przeszukiwać wszystkie podstrony po kolei i gdy byłem już przy końcu, uderzyła mnie odkrywcza myśl – może ta firma nie korzysta z email marketingu!? Wow, że też wcześniej na to nie wpadłem! No, ale skoro zwiedziłem już całą stronę, to zajrzę  jeszcze do tych dwóch ostatnich zakładek. Zrezygnowany kliknąłem i oczywiście moim oczom ukazał się formularz zapisu do listy mailingowej. Niesamowite! Mówią, że jeśli bardzo czegoś pragniesz, to wszystko jest możliwe. U mnie najwyraźniej jest na odwrót.

Teraz uwaga! Przedstawiam drogę jaką przebyłem, aby znaleźć formularz: strona główna -> kolekcja -> wiosna 2010 -> męska -> obuwie -> casual -> jeżeli nie zainteresował Cię żaden model, zostaw nam swój adres email, to poinformujemy Cię o nowych kolekcjach – FORMULARZ!

Jeżeli byłyby organizowane konkursy dla firm, które mają najlepiej schowane formularze zapisu do listy mailingowej, to ta firma bezkonkurencyjnie zajęłaby pierwsze miejsce.

W związku z tym, radzę, pouczam i ostrzegam żaden subskrybent in spe – najwidoczniej oprócz mnie –  nie będzie się trudził, aby znaleźć formularz zapisu. Dlatego, należy pamiętać – formularz zapisu musi być zawsze umieszczany w widocznym miejscu. Najlepiej na stronie głównej, tak aby subskrybent nie musiał go poszukiwać. Można, w przypadku firmy odzieżowej, umieścić formularz rejestracyjny na podstronie kolekcja, bo zapewne tam najczęściej zaglądają osoby odwiedzające tą stronę. Ponadto:

  • Skróconą formę formularza zapisu można również umieszczać na wszystkich podstronach w górnym lub dolnym rogu ekranu, w zależności od projektu strony (przykład poniżej). W ten sposób użytkownik będzie mógł zostawić swój adres email w każdej chwili.

  • Warto, również udostępnić link z polityką prywatności firmy, z której subskrybent dowie się jak będą wykorzystywane jego dane osobowe.
  • Aby subskrybent wiedział jakie informacje będzie zawierał newsletter, na który właśnie się zapisuje, to można skrócić, dosłownie w kilku hasłach, tematykę mailingów. Tak jak to robią Pizza Hut lub KFC, które informują, że wysyłane przez nich newslettery zawierają informacje o najnowszych promocjach.

  • Dodatkowo, dobrze jest informować zapisujące się osoby jak często i kiedy będą otrzymywać newsletter. Dzięki temu odbiorcy nie będą się irytować, jeżeli będą otrzymywać go np. raz na tydzień lub co gorsze codziennie –  może to skutkować wypisaniem się z listy lub uznawaniem ich jako SPAM
  • Ciekawym rozwiązaniem jest również udostępnienie zapisującym się osobom linku z przykładową wiadomością, aby wiedziały jak wygląda i co dokładnie zawiera

Dodatkowych informacji, m.in. o tym ile powinno być w formularzu pól do wypełnienia oraz czy warto prosić o powtórzenie adresu email, a także kilka innych informacji można znaleźć również w poście: Jeden ze sposobów na budowanie listy mailingowej.

Zapewne jest to komunał, ale żyjemy szybko, jesteśmy bombardowani tysiącami przekazów i próśb reklamowych dziennie, dlatego nie wymagajmy od osób odwiedzających firmową stronę internetową, że poświęcą kilkanaście minut na znalezienie formularza zapisu. Jeżeli dobrowolnie chcą się zapisać na listę mailingową, to należy im to możliwie jak najbardziej ułatwić i usprawnić. Jestem przekonany, że typowa osoba odwiedzająca taką stronę, jeżeli nie znajdzie formularza na stronie głównej, to zrezygnuje i w ten sposób być może straciliśmy nie tylko subskrybenta, ale również i klienta.

Zapraszam do dzielenia się Waszymi opiniami na ten temat! Jesteśmy zwarci i gotowi na merytoryczne starcia i potyczki, ale  również otwarci i łasi na kilka słów uznania 🙂

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x