Mało znane elementy SEO, które mają znaczenie dla wyszukiwarki Google

Tak jak pewne sekretne ruchy pozwalają Ci zaparzyć doskonałą filiżankę kawy, tak garstka mało znanych czynników ma ogromny wpływ na SEO Twojej strony internetowej.

 

W stwierdzeniu tym nie brakuje odwagi – zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak popularnym (i powodującym ogólną dezorientację) tematem stała się w ostatnich latach optymalizacja stron internetowych pod kątem wyszukiwarek.

Jeśli czujesz, że kwestia ta Cię przerasta, nie martw się – nie jesteś w tym osamotniony. SEO stanowi złożone zagadnienie. Co więcej, wyszukiwarki takie jak Google bardzo często zmieniają swoje zasady działania i raczej nie publikują odnośnych instrukcji. A to frustruje nawet specjalistów.

Jest jednak nadzieja. Prawda jest taka, że optymalizację stron internetowych można rozbić na dwie główne zasady. Według Meza Homayunfarda z Online Marketing Gurus:

 

Przy umieszczaniu strony w rankingu Google zwraca on uwagę na dwie rzeczy:

  1. „Powiązanie: Jaki związek z wyszukiwaną frazą ma Twoja strona – zarówno według użytkownika końcowego, jak i samego Google’a (pamiętaj, Twoja strona jest odczytywana dla Google’a przez algorytm, a nie żywego człowieka);

  2. Autorytet: Jak jest popularna i jak dużym autorytetem cieszy się Twoja strona (określa to liczba rozmów na temat strony w sieci oraz zamieszczanych do niej linków).”

 

Rzecz jasna, ten drugi czynnik — Twój autorytet — jest o wiele trudniejszy do osiągnięcia niż ten pierwszy. Podniesienie wiarygodności Twojej strony często wymaga zastosowania złożonej strategii dotarcia do odbiorców oraz budowania linków w sposób, który zapewni linkowanie zwrotne z innych, cieszących się jeszcze większym uznaniem stron.

To dlatego — aby wszystko było proste i sprawnie działało — w tym poście skupię się wyłącznie na tych czynnikach optymalizacji, nad którymi możesz mieć kontrolę. Właśnie w tym duchu przedstawiam poniżej cztery mało znane elementy SEO, które mogą znacząco wpłynąć na Twoje rankingi wyszukiwania… już dziś.

 

1. Usuń zduplikowaną treść

Tak jak Twoja pani od polskiego, Google nie znosi powtarzającej się treści.

Od czasu do czasu duplikowanie treści jest konieczne – na przykład, jeśli Twoja strona występuje również w wersji mobilnej lub przeznaczonej do druku. Albo kiedy prowadzisz testy A/B. A czasami dzieje się tak po prostu przez przypadek. Niezależnie od przyczyny, zduplikowana treść obniża jakość doświadczenia użytkownika, dlatego Google stara się indeksować strony i pokazywać wyłącznie takie, które zawierają zróżnicowane i oryginalne informacje.

W efekcie, jeśli Google uważa, że Twoja strona zawiera zduplikowane treści, cierpi na tym jej pozycja w rankingu. W ekstremalnych przypadkach strona może zostać całkowicie usunięta z klasyfikacji Google’a i w ogóle nie pojawiać się w wynikach wyszukiwania.

 

 

jak-wyszukiwarka-rozpoznaje-zduplikowane-tresci

Jak wyszukiwarka rozpoznaje zduplikowane treści. Grafika: Neil Patel

 

 

Co należy zatem zrobić, aby nie dać się zwieść urokowi duplikowania?

Wykorzystaj w pełni plik robots.txt. Jeśli brzmi to dla Ciebie zbyt technicznie, nie martw się – przejdziemy przez to razem.

Plik robots.txt jest prostym plikiem tekstowym mieszkającym w „głównym katalogu Twojej domeny”. Jak wyjaśnia Neil Patel w swoim tekście „Jak sprawić, aby Google natychmiast zaindeksował Twoją nową stronę :

„Ogólnie rzecz biorąc, robots.txt to plik, który wydaje botom wyszukiwarki ścisłe polecenia co do tego, które strony mogą odczytywać i indeksować, a od których mają trzymać się z daleka.”

Kiedy „pająki” zajmujące się wyszukiwaniem trafiają na taki plik w nowej domenie, pierwsze co robią, to odczytują zawarte w nim instrukcje. Jeśli nie odnajdą pliku robots.txt file, boty wyszukiwarki przyjmą, że chcesz, aby sczytana i zaindeksowana została każda strona.

 

Zacznij eliminowanie podwójnej treści od przetestowania swojej strony. Możesz zrobić to w prosty sposób za pomocą narzędzi Google Webmaster:

 

google-webmaster

 

Kiedy odkryjesz już treść, którą Google uważa za „zduplikowaną”, możesz (1) zmienić opisy lub tagi stron, które rzeczywiście są odmienne, (2) użyć “rel=canonical” lub “301 redirect” albo (3) edytować sam plik robots.txt za pomocą poniższych poleceń:

User-agent: *

Disallow: /

Polecenie „User-agent: *” blokuje wszystkie boty, zaś „Disallow: /” identyfikuje strony, które chcesz zachować w serwisie, ale usuwa je z indeksu wyszukiwarki – np. „Disallow: /duplicate-page.html”.

 

2. Zadziałaj lokalnie

Jak podaje Google, „50% konsumentów, którzy przeprowadzili wyszukiwanie lokalne na swoich smartfonach, odwiedziło dany sklep jeszcze tego samego dnia; to samo uczyniło 34% osób wyszukujących za pomocą komputera/tabletu”.

To zdumiewające liczby.

O ile pozalokalne słowa kluczowe działają świetnie w przypadku biznesów prowadzonych wyłącznie internetowo – jak „przepisy na bezglutenowy chleb” albo „jak przechowywać sałatę – porady”, o tyle działanie lokalne jest niezbędne, jeśli Twoja firma ma jakąkolwiek postać materialną. Przykładami mogą tu być frazy: „restauracje w Fort Lauderdale 33312” albo „zajęcia z gotowania w Portland, Oregon”.

Artykuł pt. 6 prostych wskazówek, by opanować SEO oparte na lokalizacji i wywindować się na samą górę wyszukiwania” opublikowany przez InvestorCarrot oferuje inwestorom zajmującym się nieruchomościami liczne i łatwe do wcielenia w życie porady związane z „ulokalnianiem” ich stron. A każda z tych porad rewelacyjnie nadaje się do ogólnego SEO opartego na lokalizacji. W szczególności dotyczy to porady nr 1: „Dokonując optymalizacji, bądź tak szczegółowy, jak szczegółowi będą Twoi odbiorcy podczas wyszukiwania”.

 

Jak wyjaśnia artykuł:

Jeden z inwestorów, z którymi pracowałem, pragnął poprawić swoje lokalne SEO.

Zapytałem go, jaką lokalizację obsługiwał, on zaś podał mi nazwę hrabstwa, w którym pracował. Wtedy zapytałem go, czy chcąc sprzedać dom, jego przyszli klienci będą wpisywali do wyszukiwarki nazwę hrabstwa.

Był to dla niego moment olśnienia – zrozumiał bowiem, że do wyszukiwania interesujących ich informacji klienci będą raczej używali nazwy miasta – nie hrabstwa.

Inaczej mówiąc, używanie szerokiego rejonu geograficznego – na przykład województwa – jest kuszące, bo przecież rozmiar ma znaczenie. Ale czy Twoi klienci rzeczywiście szukają tak szeroko?

Rzadko kiedy.

Oznacza to, że do istotnych elementów Twojego SEO, takich jak adres URL, nagłówek (H1), podtytuły (H2-H3) i tekst główny musisz dodać lokalizację, za pomocą której Twoi klienci faktycznie dokonują wyszukiwania:

Portland-house

Grafika: InvestorCarrot

 

Ale nie poprzestawaj na tym.

Strony takie jak Google Business, Yelp, Foursquare czy TripAdvisor zajmują się pomaganiem w znajdowaniu miejsc na podstawie ich lokalizacji. Załóż na nich bezpłatny profil, a potem sprawdź, jakie bezpłatne bazy adresowe są dostępne w Twoim mieście, regionie lub kraju (to dla naszych czytelników spoza USA) – wiele z nich jest darmowych – i na nie też spróbuj się wpisać.

 

 

3. Zamieść linki wewnętrzne

Jak już pisałem, kontrolowanie zewnętrznych linków może być trudne, o ile nie niemożliwe.

Mało znany jest jednak fakt, że linkowanie wewnętrzne jest dobrą drogą do poprawienia autorytetu strony – a co za tym idzie, także jej miejsca w rankingach. Kluczowe jest to zrozumienie różnicy pomiędzy „autorytetem domeny” a „autorytetem strony”.

O ile linki z zewnątrz znacznie zwiększają obydwa rodzaje autorytetów, o tyle linkowanie pomiędzy stronami w Twoim własnym serwisie – czyli linkowanie ze strony o URL cieszącym się wysokim autorytetem do strony o niższym autorytecie – przekazuje wartość SEO z tej pierwszej na tę drugą.

Pomyśl o linkowaniu wewnętrznym jako dzieleniu się optymalizacyjną miłością, którą cieszy się już Twój serwis.

I znów może się to wydawać skomplikowane. Ale wcale takie nie jest. W tekście pt. „3 strategie linkowania wewnętrznego do celów SEO i konwersji”, Andy Crestodina wyjaśnia to następująco:

„Niektóre z Twoich stron mogą cieszyć się większym autorytetem, niż inne. Te zaś są ujmowane w rankingach, ale nie pojawiają się tak wysoko. Może wyskakują na stronie drugiej – a więc nieco więcej autorytetu może znacznie im pomóc.”

Innymi słowy, wykorzystuj linki wewnętrzne, aby strategicznie podnosić autorytet tych stron z Twojego serwisu, które znajdują się właśnie u progu przejścia ze strony drugiej na pierwszą w wyszukiwarce Google’a.

Aby określić autorytet poszczególnych adresów URL Twoich serwisów, możesz skorzystać z narzędzia Open Site Explorer od Moz:

orbit-media

Grafika: Orbit Media

 

W tym momencie możesz łatwo stwierdzić, które strony zyskają najwięcej na podniesieniu autorytetu, a następnie umieścić link i frazę anchor w znaczącym miejscu – i zacząć dzielić się miłością.

 

 

4. Zoptymalizuj grafikę

Ostatni mało znany element dotyczy obrazków.

Optymalizacja obrazków na stronie lub blogu sprowadza się do dwóch głównych elementów, nad którymi posiadasz pełną kontrolę: nazw zdjęć i tagów ALT.

 

Zdjęcia

Wrzucając zdjęcie na stronę, rzadko zastanawiasz się nad jego nazwą. A zatem jeśli zostało ono zapisane jako „FT187h3D9.jpg”, to właśnie taka nazwa pojawi się na Twojej stronie.

To nie zaszkodzi optymalizacji… ale na pewno jej też nie pomoże.

Zamiast tego, wrzucając nowe zdjęcia, poświęć kilka sekund na wymyślenie dla nich odpowiednich nazw.

Najlepszym sposobem, aby stwierdzić, jaką nazwę powinno nosić zdjęcie, jest zidentyfikowanie słów kluczowych, których potencjalni odwiedzający mogą użyć do wyszukiwania tego zdjęcia lub jego kontekstu. Powiedzmy, że piszesz recenzje telefonu na blogu dotyczącym technologii i musisz jakoś zatytułować poniższe zdjęcie:

 

Samsung-Galaxy-S7-widziany-z-boku

Zdjęcie: TechSpot

 

Łatwo byłoby sklecić coś w rodzaju „Ręka-trzymająca-telefon.jpg” i iść dalej. Ale, znowu, to nie przyniesie żadnych korzyści dla Twojego SEO. Kontekst jest taki, że nie pokazujesz wyłącznie zdjęcia ręki i telefonu – pokazujesz „Samsung-Galaxy-S7-widziany-z-boku.jpg.” Dodanie takiej szczegółowej nazwy poprawi kryterium powiązania w przypadku wyszukiwań szczegółowej recenzji tego właśnie produktu.

Zwróć również uwagę na fakt, że nazwy obrazków pisane ze spacjami często ulegają zbiciu w jedno słowo – dlatego pamiętaj o używaniu myślników pomiędzy wyrazami, co pomoże Google’owi rozpoznać każdy z nich z osobna. Zamiast „kobietypijącejsokwinogronowy.jpg” użyj opisu „kobieta-pijąca-sok-winogronowy.jpg.”

 

 Tagi ALT

Prawdopodobnie napotkałeś na możliwość ich dodawania podczas wrzucania zdjęć na stronę i zastanawiałeś się, czym do jasnej ciasnej są te tagi ALT.

„ALT” to skrót od alternatywy (tak, właśnie do tego służy też ten guzik w klawiaturze Windowsa). Tag alternatywny to słowo lub fraza, które można wstawić jako atrybut obrazka, aby poinformować gości strony o jego charakterze lub treści. Tekst alternatywny pojawia się, kiedy najeżdżasz na obrazek, albo w pustym oknie, w którym normalnie pojawiłoby się zdjęcie, które tym razem nie może się załadować.

Opisując obrazek prostym językiem, jesteś w stanie jeszcze bardziej zwiększyć powiązanie w ramach SEO – wystarczy, że powiążesz obrazek z odpowiednimi słowami kluczowymi.

A zatem dobrym tagiem dla powyższego zdjęcia na blogu o technologiach mógłby być „Samsung Galaxy S7 Edge widziany z boku”. Prosty, jasny, czytelny, a przy tym treściwy.

Jeśli sprzedajesz produkty np. posiadające numery seryjne to, opisując je słowami kluczowymi, upewnij się, że szczegóły te zostały dodane do tagu ALT. Pomoże to potencjalnym klientom w ich łatwiejszym odnalezieniu, kiedy będą szykowali się do zakupu.

 

Małe elementy SEO, które przynoszą ogromne rezultaty

Optymalizacja stron pod kątem wyszukiwania jest często procesem złożonym, mylącym i frustrującym. Szczególnie dotyczy to sytuacji, w których próbujesz wpłynąć na te czynniki SEO, nad którymi nie masz kontroli.

Choć powyższe wskazówki mogą wydawać się dość proste, zdziwisz się, jak wiele stron w ogóle ich nie stosuje. Dlatego tak istotne jest, aby zacząć od tycz czynników optymalizacji, nad którymi masz kontrolę:

 

  1. Usuń zduplikowaną treść
  2. Zadziałaj lokalnie
  3. Zamieść linki wewnętrzne
  4. Zoptymalizuj grafikę

 

I pamiętaj … Tak jak pewne sekretne ruchy pozwalają Ci zaparzyć ulubioną filiżankę kawy, tak te mało znane elementy SEO mogą przynieść naprawdę znakomite rezultaty w zakresie optymalizacji.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x