Więcej zaangażowania na Facebooku – co radzą najnowsze badania?

Prowadzenie marketingu na Facebooku jest coraz bardziej skomplikowane. Jeszcze kilka lat temu martwiliśmy się tylko o to, w jaki sposób zdobyć jak najwięcej polubień. Jednak z czasem polubienia ustąpiły pola rzeczywistemu zasięgowi.


I to on stał się naszym nowym celem. Wysokie zaangażowanie na Facebooku – ten temat nie jest taki prosty, jak mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka.

O rzeczywistym zasięgu zaczęto mówić około roku 2014. To właśnie wtedy Facebook dokonał słynnych zmian i rozpisał rzeczywisty zasięg na liczby dostępne dla większości publikujących. Od tamtego momentu minęły dwa lata, a większość rezolutnych marketerów skupia się dziś na wskaźnikach zaangażowania, które mierzą, ile polubień, udostępnień i komentarzy uzyskuje każdy post.

Dlaczego zaangażowanie jest tak istotne? Dlatego, że świadczy ono o tym, że Twoi odbiorcy reagują na zamieszczane przez Ciebie treści. Dzięki temu Twoja firma jest obecna w ich świadomości, a co za tym idzie – szybciej przyjdzie im na myśl, kiedy będą potrzebować Twoich usług.

Ale to nie jedyna korzyść wynikająca z wysokiego wskaźnika zaangażowania. Dla Facebooka jest to także wyraźny sygnał, że Twoje posty mają jakąś wartość. Oczywiście, takich sygnałów jest wiele, ale akurat ten ma dla Facebooka ogromne znaczenie. Dlatego im wyższe będą Twoje wskaźniki zaangażowania, tym bardziej prawdopodobne, że przy okazji wzrośnie również rzeczywisty (organiczny) zasięg Twojej strony. Czyli zyskasz podwójnie.

Aby pomóc Ci poprawić wyniki treści, jakie zamieszczasz na Facebooku, zebraliśmy dane z najnowszych badań na temat tego, co najlepiej napędza wskaźniki zaangażowania w tym największym serwisie społecznościowym. Nasze informacje pochodzą najdalej sprzed pół roku.

Mam nadzieję, że znajdziesz w tym artykule kilka wskazówek, dzięki którym zwiększysz zasięg Twoich Facebookowych postów. Co najlepsze, wszystkie te sposoby są darmowe. I żaden nie wymaga zaawansowanych umiejętności operowania Facebookiem. To najprostsze sztuczki, których działanie zostało udowodnione naukowo.

 

Co wykazała analiza miliarda postów na Facebooku

Zacznijmy od badania na największą skalę. Nie tak całkiem dawno ekipa z BuzzSumo opublikowała kolejny ze swoich szeroko zakrojonych projektów badawczych – analizę ponad miliarda Facebookowych postów publikowanych na 30 milionach stron firmowych. Jeśli taka próba nie jest wystarczająco duża, to nie mam pojęcia, co mogłoby Was przekonać.

A oto podsumowanie ich obserwacji, wraz z wykresami pomocniczymi:

 

1. Najlepiej zamieszczać posty między 22:00 a północą czasu lokalnego.

To oficjalna informacja zaczerpnięta z BuzzSumo, ale jeśli spojrzycie na wykres zebranych przez nich danych, zobaczycie, że prawda kształtuje się nieco inaczej:

BuzzSumoFacebookGodziny

Ryc.1. Grafika obrazująca zależność wzrostu zaangażowania od godziny zamieszczenia posta na Facebooku

Nie chodzi o to, że czas między 22:00 a północą nie sprzyja publikowaniu postów – bo temu nie da się zaprzeczyć. Przeciwnie – cały przedział od 19:00 do 1:00 nad ranem wykracza ponad średnią (to ta część pomiędzy dwiema niebieskimi kreskami).

Każda pora w tym przedziale jest odpowiednia do postowania. Co więcej, nawet posty umieszczane godzinę przed lub po tym okresie osiągają lepsze od średnich wyniki. Te zaś niemal skaczą pod niebo, jeśli spojrzeć na szczyt wykresu – czyli okres pomiędzy godziną 20:00 a, mniej więcej, 23:00. Godzina 22:00 – sam szczyt krzywej zaangażowania – to najlepszy moment na wrzucenie posta.

 

2. Nie gardź niedzielą.

Choć sobotnie posty radzą sobie równie nieźle. Dlaczego weekendy stanowią tak dobry czas na publikowanie? Odpowiedź kryje się w jednym słowie: konkurencja. W weekendy pojawia się o wiele mniej postów, dlatego konkurujesz o uwagę odbiorców ze znacznie mniejszą liczbą publikujących.

Jest to zjawisko analogiczne do tego, które ilustrował poprzedni wykres. Pokazywał on bowiem, że lepsze wskaźniki osiągają posty publikowane o późniejszych porach – pojawia się wtedy mniej nowych postów, a to po prostu oznacza… że konkurencja śpi.

BuzzSumoFacebookNiedziela

Ryc.2. Grafika ilustrująca zaangażowanie w poszczególnych dniach tygodnia

Ta sama zasada dotyczy email marketingu i w dużej mierze właściwie każdej innej platformy służącej publikowaniu. Najlepszym momentem na publikowanie jest ten, w którym inne firmy milkną. Nawet jeśli dotrzesz do mniejszej liczby odbiorców, korzyść wynikająca ze zmniejszonej konkurencji zrekompensuje tę różnicę z nadwyżką.

 

3. Pytania i obrazki angażują bardziej.

 

BuzzSumoFacebookZaangazowanieRodzajPosta

Ryc.3. Grafika ilustrująca, które rodzaje postów zyskują najwyższe zaangażowanie (udostępnienia, polubienia, komentarze)

Dane zebrane przez BuzzSumo wskazywały jeszcze wyższe wskaźniki zaangażowania, niż te zaprezentowane tutaj. Dotyczyły one w szczególności postów wykorzystujących połączenie obrazka z pytaniem. Jeśli uda Ci się wymyślić parę takich postów, możesz sprawdzić, czy Twoje wyniki faktycznie się podwoją. Wypróbuj różne warianty i sprawdź, co najlepiej działa na Twoich odbiorców.

 

Poniższy post marki odzieżowej LL Bean pokazuje, na czym polega łączenie pytania z obrazkiem:

LLBean

Ryc.4. Post L.L.Bean („Komu potrzebna jest siłownia, jeśli możesz się tak bawić?”)

 

A to kolejny przykład, tym razem autorstwa sieci pizzerii Mellow Mushroom z Atlanty:

 

MellowMushroom

Ryc.5. Post Mellow Mushroom („Pizza, piwo, wielki mecz…w tę niedzielę. Jak myślicie, kto wygra?”)

Tutaj warto wspomnieć o jednym z elementów powyższego wykresu, a mianowicie o bonach i zniżkach. Jeśli próbujesz za ich pomocą zwiększyć zaangażowanie odbiorców, badanie BuzzSumo sugeruje, że należy z tym skończyć. Jednak ja nie jestem tego całkiem pewna. Wiele danych wskazuje, że niektórzy ludzie śledzą marki i firmy w mediach społecznościowych właśnie po to, żeby korzystać z takich gratek.

Poniżej przedstawiamy całkiem świeży wykres sporządzony przez MarketingSherpa, który nieźle to obrazuje:

 

LaczenieBrandowiSocialMedia

Ryc.6. Grafika ilustrująca badania MarketingSherpa. „Powody, dla których dajemy markom polubienia na portalach społecznościowych”. Na pierwszym miejscu (56%) pojawiła się odpowiedź „Chcę regularnie otrzymywać bony rabatowe/chcę być informowany o promocjach”.

Nie jestem do końca pewna, jak pogodzić ze sobą te sprzeczne dane. Wyniki przedstawione przez BuzzSumo wydają mi się wiarygodne, ale wiele badań pokazuje, że odbiorcy chcą dostawać zniżki i bony.

Może problem w tym, że niektóre strony oferują ich po prostu za dużo, powodując znudzenie klientów (o Was mowa, GlassesUSA)? A może chodzi o jeszcze coś innego?

 

4. Posty tekstowe na mniej niż 50 znaków mają lepszy odbiór.

Istnieje mnóstwo badań, które to potwierdzają. Krótkie posty już od dawna radzą sobie lepiej od długich. Na blogu Jeffa Bullasa znalazłam badanie, które pochodzi z 2012 r. Jego wyniki były podobne do wielu z tych, które przedstawia BuzzSumo.

KrotkiePosty

Ryc.7. Krótkie posty na Facebooku są bardziej angażujące. Grafika przedstawia stopień zaangażowania (w pionie) w zależności od ilości znaków w poście (linia pozioma).

 

Już wtedy Jeff spostrzegł, że najbardziej chwytliwe są  40-znakowe posty. Uzyskiwały one wskaźniki o 86% wyższe od pozostałych postów, ale w zasadzie każdy post poniżej 80 znaków radził sobie nieźle.

 

IloscZnakowPosta

Ryc.8. Posty składające się z maksymalnie 80 znaków, są o 66% bardziej angażujące.

 

 

5. Posty odsyłające do dłuższych treści (artykułów na 1000-3000 lub więcej słów) angażują bardziej, niż posty z linkami do treści krótkich.

Ten fakt jest niezwykle ciekawy, ponieważ jednym z głównych powodów, dla których firmy są obecne na Facebooku, jest chęć zwiększenia ruchu na ich własnej stronie. I nie ma co ukrywać – Facebook nadaje się do tego świetnie. Badanie przeprowadzone przez Parse.ly wskazuje, że jeśli chodzi o przekierowywanie ruchu na poszczególne strony, Facebook wyprzedza nawet samego Google’a. Jeśli prowadzisz content marketing, możesz uzasadnić swoją obecność na Facebooku choćby tym, że chcesz chociaż część tego ruchu skierować do siebie.

Top-Traffic-Referrals-Zrodla

Ryc.9.Grafika ilustrująca wyniki badań Pares.ly

 

6. Filmiki umieszczane bezpośrednio na Facebooku angażują sześć razy bardziej, niż filmiki kierowane z YouTube’a.

To nie jedyne badanie, które wskazuje, że „bezpośrednie” Facebookowe filmiki w zasadzie miażdżą nagrania kierowane z YouTube’a. Pisaliśmy już o tym kilka miesięcy temu.

BuzzSumoFacebookVideos

Ryc.10. Porównanie zaangażowania w postach zawierających bezpośrednio dołączone wideo (po lewej) oraz linkujących do YouTube’a (po prawej). Pod uwagę wzięto udostępnienia, polubienia i komentarze.

 

7. Zdjęcia publikowane na Instagramie, a potem udostępniane na Facebooku osiągają o 23% większe zaangażowanie.

 

BuzzSumoFacebookInstagram

Ryc.11. Porównanie zaangażowania w postach zawierających zdjęcie z Instagrama (po lewej) oraz zdjęć zamieszczonych bezpośrednio w poście (po prawej). Pod uwagę wzięto udostępnienia, polubienia i komentarze.

Jeśli jeszcze nie istniejesz na Instagramie, to może to być naprawdę dobry argument, żeby zacząć. A ponieważ Instagram należy do Facebooka, nie zdziwiłabym się, gdyby wyszło na jaw, że Facebook i Instagram wzajemnie nagradzają prowadzoną na nich aktywność. Innymi słowy, idę o zakład, że już wkrótce ujrzymy dowody na to, że aktywność na Instagramie winduje wyniki na Facebooku. I odwrotnie.

 

8. Posty bez hashtagów na ogół radzą sobie lepiej od postów z hashtagami.

Ups. Jeśli umieszczałeś te same aktualizacje na Twitterze, Google+ i Facebooku, to chyba czas przemyśleć tę strategię. Facebook nie może równać się Twitterowi (czy nawet Instagramowi) pod względem funkcjonalności hashtagów. Poświęć więc nieco czasu na odpowiednie sformatowanie postów pod kątem Facebooka. Koniec z oszukiwaniem i wrzucaniem tego samego do wszystkich mediów społecznościowych.

BuzzsumoFacebookHashtags

Ryc.12. Posty zawierające hashtagi angażują mniej (wskaźnik po lewej).

 

Ale co z odbiorcami?

Wszystkie te dane są świetne, ale mają jeden słaby punkt – nie uwzględniają Twoich Facebookowych odbiorców. Jeśli chcesz zobaczyć takie wykresy, jak ten poniżej – czyli obrazujące Twoje wskaźniki zaangażowania na Facebooku – skorzystaj z narzędzia SumoRank, dostępnego na BuzzSumo. Jest ono darmowe i dostarczy Ci szczegółowych informacji na temat każdej prowadzonej na Facebooku strony.

Fragment raportu z SumoRank – bezpłatnego narzędzia do analizy Facebooka, udostępnianego przez BuzzSumo.

Wypróbuj również FanpageKarma. Ta platforma jest w znacznej mierze płatna, ale część informacji można uzyskać za darmo. Poniższy raport pokazuje, na jakiego rodzaju dane możesz liczyć. Masz również możliwość automatycznego śledzenia różnych firm na bieżąco. Jest to łatwiejsze, niż ciągłe sprawdzanie rankingów przez SumoRank.

 

Wróćmy do Ciebie

Jak kształtują się wskaźniki zaangażowania na Facebooku w przypadku Twojej firmy? Rosną czy maleją? Masz na nie jakiś sprawdzony sposób? Podziel się nim z nami i zostaw komentarz!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

x