Wzywaj do działania, czyli o ,,CTA” słów kilka…

Pod tajemniczym skrótem CTA kryje się jakże niewinny i znany wielu marketerom zwrot „Call to action”, co w naszym rodzimym języku znaczy po prostu – wzywaj do działania. Jest to metoda wskazania potencjalnemu klientowi, co powinien teraz wykonać na stronie internetowej lub w newsletterze. W swoim poście skupię się właśnie na mailingach.

Jasne i proste „CTA” w mailach pełni rolę drogowskazu, który czasami wręcz „krzyczy” do odbiorcy, co może dalej zrobić z przeczytaną wiadomością – gdzie może kliknąć, aby poznać szczegóły prezentowanej oferty lub znaleźć się na stronie głównej nadawcy wiadomości.

Newslettery, szczególnie te promocyjne, są wysyłane w określonym celu – zapoznać i przekonać klienta do kupna produktu lub usługi, przeczytania najnowszego posta na blogu, odwiedzenia strony internetowej itp. O ile zadaniem treści i designu newslettera jest przyciągnąć uwagę, to „CTA” ma być tym klarownym znakiem, który wskazuje jak przejść bezpośrednio do zakupów lub poznać więcej szczegółów prezentowej oferty.

Zacznijmy od „CTA” w formie wskazań tekstowych, które zazwyczaj wyróżniają się od pozostałej treści wiadomości kolorem, wielkością lub podkreśleniem czcionki. Zazwyczaj są to zwroty: „przejdź dalej”, „czytaj więcej”, „Zobacz”. „CTA” tekstowe są raczej stonowane i bardzo często z fragmentu tekstu znajdującego się w wiadomości, przekierowują do całego artykułu, tak jak w przykładach poniżej:

Jeżeli wiadomości są wysyłane w formacie HTML, to można bardziej wyróżnić wskazania tekstowe i zrobić je w postaci graficznego przycisku, którego, nawet jak bardzo będziemy się starać, to nie da się nie zauważyć. Na moją skrzynkę mailową wpadały nawet wiadomości, w których „CTA” migało jak lampki na choince. Nie ma co ukrywać, że taki sposób wzywania do działania jest dużo bardziej agresywny i nachalny, ale jest również czytelnym komunikatem dla odbiorcy – to jest tylko fragment, urywek tego co dla Ciebie mamy, kliknij i zobacz całość prezentowanej oferty. Kilka przykładów z mojej skrzynki poniżej:

„CTA” w formie graficznego przycisku nie zawsze muszą być duże, aby były skuteczne. Jeżeli projekt graficzny jest przejrzysty, to „CTA” może być mniejsze, ale wyróżniające się dzięki dobrze dobranym przeciwstawnym kolorom tła i treści wiadomości. Tak jak poniżej:

Oczywiście „CTA” nie zawsze muszą brzmieć podobnie i odsyłać do strony docelowej oferty. Mogą to być przyciski wzywające do pobrania aplikacji lub zapisania się na listę mailingową. Kilka takich przykładów można znaleźć tutaj.

Pomysłów na skuteczne „CTA” jest naprawdę dużo, jeżeli jednak brakuje Ci inspiracji lub chcesz poszukać dodatkowych wskazówek to zawsze możesz przeszukać internet, gdzie jest naprawdę sporo informacji na ten temat. Dużo przykładów można znaleźć na stronie popularnej szczególnie wśród grafików  smashingmagazie.com.

Tymczasem, jeszcze kilka wskazówek ode mnie:

  • Skuteczne „CTA” musi być umieszczone w widocznym miejscu. Użytkownik nie może „skanować” wiadomości w poszukiwaniu „CTA”. Ono musi być łatwe w znalezieniu, dlatego czasami warto umieścić wezwanie do działania na początku, na środku i na końcu wiadomości. W ten sposób można być spokojnym, że odbiorca nie będzie się denerwował, bo nie wie gdzie kliknąć.
  • Zwroty wzywające do działania powinny być krótkie – maks. 3 słowa i najlepiej o klarownym i powszechnym znaczeniu. Odbiorca nie może się zastanawiać, czy ten przycisk graficzny przekieruje go na pewno tam gdzie chce. To musi być naturalne i niemal podświadome działanie, które nie wywołuje u odbiorcy żadnych wątpliwości.
  • Należy pamiętać, że „CTA” musi być widoczne i wyróżniać się wizualnie na tle treści wiadomości, aby wyglądało na oddzielny element maila. Dlatego pamiętajmy o kontrastujących kolorach lub bardziej intensywnych odcieniach oraz o wielkości czcionki, która zawsze bardziej rzuca się w oczy.
  • Trzeba mieć pewność, że „CTA” odsyła odbiorcę we właściwe miejsce. Jeżeli wiadomość została wysłana przez internetowy sklep muzyczny, to „CTA” przy opisie płyty musi przekierowywać odbiorcę bezpośrednio do podstrony z tą właśnie płytą, a nie np. na stronę główną sklepu.

Jakie jest Twoje doświadczenie z przyciskami wzywającymi do działania? Próbowałeś już kilka sposobów i wiesz jaki jest najbardziej skuteczny wśród Twoich odbiorców? Podziel się z nami tym doświadczeniem, a być może będzie on kanwą do napisania kolejnego postu na temat „Call to action”.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

Naciskając “Zapisz się”, wyrażam zgodę na przetwarzanie przez GetResponse sp. z o.o. (ul. Arkońska 6/A3, 80-387 Gdańsk) powyższych danych osobowych w celach promocyjnych, informacyjnych, reklamowych i marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych oraz na przesyłanie na podany adres email informacji handlowych od GetResponse sp. z o.o.
x

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

Naciskając “Zapisz się”, wyrażam zgodę na przetwarzanie przez GetResponse sp. z o.o. (ul. Arkońska 6/A3, 80-387 Gdańsk) powyższych danych osobowych w celach promocyjnych, informacyjnych, reklamowych i marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych oraz na przesyłanie na podany adres email informacji handlowych od GetResponse sp. z o.o.
x